Jurata - Cudowne wczasy w Juracie
Bardzo lubię zbierać bursztyny. To wielka przyjemność zbierać te małe bryłki złota Bałtyku jak niekiedy nazywa się ten minerał. Na plażach półwyspu helskiego jest go dużo bo, jak mówi ludowe podanie tu zakochana bałtycka królewna
Jurata wyszła na brzeg, a jej ojciec w złości zniszczył jej bursztynowy pałac. Czyli że w tych drobinach zamknięta jest historia wielkiej mocy, żarliwej miłości i bezdennej rozpaczy, albo jak chcą inni prehistoria naszej planety.Tak czy siak o wszystkim tym trzeba rozmyślać odwiedzając
hotele Jurata którymi dysponuje. Jest ich bardzo wiele. Lubię przyjeżdżać do Juraty. To magiczne miejsce. Elegancka nadmorska miejscowość, wyjątkowa w swoim rodzaju. Magii temu miejscu dodaje związana z nim legenda. Jurata to wywodząca się z głębin morskich zabójczo cudna księżniczka, która wbrew zakazowi swego ojca zadurzyła się się w ubogim rybaku. Za tę niesubordynację jej ojciec ukarał ją niszczącbursztynowy pałac, w którym żyła. Bałtyk do dziś wyrzuca na brzeg szczątki tego baśniowego pałacu, a ci którzy te okruchy podnoszą nawet nie domyślają się jaki skarb trzymają w swoich dłoniach. Wydaje im się, że
Jurata noclegi tylko oferuje. Sporadycznie mam czas, by wybrać się na wczasy, ale jak już jadę, to musi to być jakieś wyjątkowe miejsce. Szukając w sieci nagle otworzyło mi się okno Jurata noclegi. Popatrzyłem: Czemu nie! Tam mnie jeszcze nie było! Z pewnością twierdzę, że nie żałuję. Cudowne urlop. Tak przepysznej pizzy chyba jeszcze nie jadłem. Niczego tu nie brakuje. Piasek nad brzegiem wyjątkowo biały i miękki a na nim wygrzewają się laski jakie nie sposób spotkać w innych kurortach.Upojna kolacja z lekkim śniadaniem murowana . Jurata to jest to! Do teraz wspominam cudowne chwile spędzone nad morzem. W tym roku wybraliśmy się na wypoczynek na Hel. Jest tam wiele przyjaznych miejsc, ale nic nie pokona Juraty. Wymarzone miejsce na wypoczynek. Nawet przyjeżdżając tam po raz kolejny nie ma mowy o nudzie. hotele Jurata ma wyśmienite. Chociażby hotel Lido czy Cafe Casino jak przed wojną nazywano obecną. Spacer chodnikiem o nazwie Międzymorze to intrygujące wrażenie. Na jednym jego końcu pełne morze, na drugim Zatoka Pucka - Jakby dwa inne światy.Z jednej strony potęga morza, z drugiej spokój zatoki. Jurata ?! Serdecznie polecam?
Podobne