Fajerwerki - wośp
W Jeleniej Górze, jak zwykle, odbył się finał wielkiej orkiestry świątecznej pomocy. Nie angażowałem się jeszcze nigdy w zbiórkę pieniędzy, ale w tym roku postanowiłem zrobić coś pożytecznego i włączyć się do akcji. Pracowałem pilnie od samego rana, ale wszyscy w sztabie czekaliśmy na wieczór i na pokazy sztucznych ogni. Widziałem, jak specjalnie do tego wyszkoleni ludzie, przygotowują te
Fajerwerki i umieszczają je w odpowiednich miejscach wokół placu ratuszowego. By osiągnąć zamierzony efekt i sztuczne ognie rozbłysły dosłownie wszędzie wokół ratusza musieli się nawet bardzo natrudzić. To ta sama grupa, która zajmuje się nagłośnieniem, oświetleniem i operuje wszelkim sprzętem. Pokazy pirotechniczne są również ich specjalnością. Sam widziałem chłopaków wspinających się po drabinach. Z poświęceniem umieszczali te fajerwerki na specjalnie do tego przygotowanych platformach. Wieczorem, gdy o godzinie dwudziestej rozbłysło światełko do nieba, to Jelenia Góra i cała Polska były z pewnością widoczne nawet od samego Pana Boga.