Karpacz - Kar17
Po zejściu z gór musiałem w Karpaczu kupić nowe buty. Te, które z sobą przywiozłem były przemoczone na gnój. W hoteliku
Karpacz jeszcze nie grzali, a że jesień dżdżysta, a chcieliśmy jeszcze połazić, trzeba było mieć zmianę. Następnego dnia ten ciągle nękający nas deszcz przestał padać, więc cieszyłem się suchymi nogami. Przełażąc jednak przez potok noga omsknęła mi się na mokrym kamieniu i stałem po kolana w wodzie. Z Karpacza przywiozłem katar, obtarte nogi i 2 pary zapasowych butów, ale nigdy tego urlopu nie będę żałował. Zdobyłem tego pobytu niezwykle cenne informacje, które były mi potrzebne w moich studiach nad roślinnością chronioną w górach. Karpacz i jego okolice to stanowisko m.in. goryczki trojeściowej. Zasuszyłem kilka kwiatów, dobrze że mnie nikt nie złapał.
Podobne